Devrey LaRiccia-Chase, 28-letnia uwielbiana instruktorka spadochroniarstwa, tragicznie zmarła po tym, jak „wir pyłu” zakłócił jej ostatni skok w tandemie w Skydive Perris w Kalifornii. Jej mąż, sportowiec Freddy Chase, wyjaśnił, że mały wir obrócił jej spadochron w niekontrolowany sposób, co doprowadziło do katastrofalnego lądowania. Pomimo podjętych prób ratunku, LaRiccia-Chase zmarła w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń.

Freddy, znany ze swoich śmiałych akrobacji, opublikował wzruszający hołd: „Byłaś zbyt doskonała dla tego świata.” Zbiórka GoFundMe na rzecz jej rodziny zebrała ponad 53 000 dolarów, a sympatycy oddali hołd jej promiennemu duchowi.
Są to krótkotrwałe wiry o różnym nasileniu, ale dobrze uformowane, które nie stanowią zagrożenia dla ludzi i mienia, chyba że ktoś znajduje się w powietrzu.

LaRiccia pracowała dla Skydive Perris, położonego około godzinę drogi na południowy wschód od Los Angeles.
Uczeń, z którym LaRiccia wykonywała skok, nie został ujawniony, ale oboje zostali natychmiast przewiezieni do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili jej zgon.

Dyrektor Dan Brodsky-Chenfeld wydał następujące oświadczenie: „Naoczni świadkowie relacjonowali, że skok tandemowy przebiegł normalnie, a spadochron otworzył się prawidłowo.”







