Gary Sinise wypowiada się mniej niż rok po śmierci swojego jedynego syna w wieku 33 lat

ПОЗИТИВ

Ta historia złamie wam serce… Zbyt smutno, kiedy takie rzeczy dzieją się w życiu ludzi.
W styczniu Gary Sinise stracił swojego syna, McCanna „Mac” Sinise, który zmarł na raka w wieku 33 lat.

Gwiazda „Forresta Gumpa” dziś dzieli się poruszającymi szczegółami ostatnich dni życia swojego syna.

Gary Sinise, który pomógł wielu weteranom odzyskać równowagę w życiu, zasługuje na to, by żyć w pokoju i radości.

Jednak ten utytułowany aktor niedawno przeszedł głęboki osobisty ból.

Ostatnie chwile
Dwa miesiące temu dowiedzieliśmy się o tragicznej śmierci McCanna „Mac” Sinise, który od lat walczył z rakiem.

Ale dopiero teraz jego ojciec, Gary Sinise, szczegółowo opowiada o ostatnich dniach życia swojego syna. W wywiadzie dla ET Gary wyjaśnia, jak jego syn przeszedł ostatnie trudne chwile życia z godnością.

Po pierwsze, Gary ujawnił, że jego syn zakończył album, nad którym pracował przez kilka lat. „Kupiłem mu pierwszą perkusję, gdy miał 9 lat”, wspomina Gary w rozmowie z ET.

Utalentowany muzyk
„Grał w szkole średniej, a potem poszedł do szkoły muzycznej Thornton na USC. Grał na perkusji przez cały okres studiów i studiował pisanie oraz kompozycję. Stworzył wiele utworów muzycznych podczas studiów.

Ale w ostatnich latach swojego życia Mac schował je na bok i nic z nimi nie robił. W styczniu 2023 roku powiedział: „Tato, chyba chcę spróbować dokończyć tę muzykę, nad którą pracowałem przez te wszystkie lata na uniwersytecie”.

Podobnie jak jego ojciec, Mac był bardzo utalentowanym muzykiem. Nauczył się grać na harmonijce, kiedy przechodził leczenie raka. Mac nagrał ostatnie części swojego albumu w ostatnim tygodniu swojego życia, a album jest obecnie w trakcie finalizacji. Będzie dostępny do kupienia na stronie internetowej Fundacji Gary’ego Sinise. Dodatkowo będzie dostępny w streamingu dla tych, którzy chcą go posłuchać.

Ostatnie dni jego życia
Gary pamięta dzień, w którym Mac zorganizował wieczór filmowy. Niestety, ta impreza miała stać się swego rodzaju pożegnaniem.

„To był radosny dzień. Następnego wieczoru pojawiłem się w telewizji i mówiłem o Macu. Następnego dnia musiałem wezwać karetkę, żeby zabrała go do szpitala” – opowiada Gary.

Mac często musiał jeździć do szpitala. Zwykle spędzał tam kilka dni, stabilizował się i potem mógł wrócić do domu. Rodzina sądziła, że tak będzie i tym razem, ale się mylili. W szpitalu lekarze szybko zdali sobie sprawę, że sytuacja jest bardzo poważna, a rodzina Sinise szybko zrozumiała, że Mac prawdopodobnie przeżywa swoje ostatnie dni.

Wielu mogłoby pomyśleć, że wszystko w tej sytuacji jest czarne, ale Gary podkreśla, że Mac znalazł spokój, wiedząc, że zrobił wszystko, co chciał w życiu.

Oczywiście były ciemne momenty, ale Mac walczył do końca.

„Był w pokoju. Był szczęśliwy pod koniec swojego życia. Był radosny… uśmiechał się” – opowiada Gary.

Historia Forresta Gumpa na łożu śmierci
W wywiadzie dla ET Gary podzielił się również cudowną i pocieszającą historią o swoim synu. Gary był obecny w ostatnich godzinach życia Maca, ale czasami musiał zrobić przerwę i wyjść z łóżka szpitalnego swojego syna.

To właśnie w jednym z takich momentów wydarzyła się ta mała historia.

„Musiałem wyjść na chwilę i wracając zatrzymałem się w pielęgniarni. Zapytałem: „Jak się ma Mac? Co robi?” [Pielęgniarka odpowiedziała], „On ogląda Forresta Gumpa na swoim telefonie”. Był tam, oglądał Forresta Gumpa. Czuł się dobrze. Myślę, że czasami czuł się bliżej mnie. Oglądał to, kiedy mnie nie było” – powiedział Gary.

Próbował 25 różnych leków
Gary Sinise, ojciec trojga dzieci, ujawnił diagnozę rzadkiego raka swojego syna w sierpniu 2018 roku.

Mac zaczął odczuwać wyraźny ból w okolicy kości ogonowej. Początkowo ignorował ból, ale ostatecznie poczuł się zmuszony skonsultować się z lekarzem. Niestety, okazało się, że w jego sakrum, kości w dolnej części pleców, znajduje się ogromny guz. Lekarze zdołali usunąć guz, ale rak powrócił w 2019 roku. Sytuacja pogorszyła się i Mac odczuwał silne bóle w niektórych okresach.

„Sytuacja nie miała się poprawić. Nie ma lekarstwa” – powiedział Gary, dodając: „Próbowaliśmy 25 różnych leków:

„Próbowaliśmy 25 różnych leków. Były to leki stosowane w innych rodzajach raka. Lekarze wciąż próbowali, mówiąc: ‘Dopóki będziesz chciał próbować, Mac, będziemy próbować. Znajdziemy coś.’ Mac powiedział: ‘Chcę próbować dalej.’ Był niesamowitym wojownikiem”.

Mac ostatecznie został sparaliżowany przez chorobę. Nie czuł nic powyżej klatki piersiowej i nie mógł chodzić.

„To jest natura tego strasznego raka. On walczył i nie przestawałem walczyć o niego. Nigdy nie chciałem myśleć, że przegramy tę walkę, nawet jeśli wiesz, że walczysz na stromej górze przez całą drogę.”

Gary Sinise wielokrotnie dzielił się historią swojego syna, mając nadzieję, że pomoże to zwiększyć świadomość na temat tej strasznej formy raka. Dzielenie się historią Maca to także sposób na zachowanie jego pamięci – nie był tylko pacjentem z rakiem, ale także niezwykłą, inspirującą osobą.

Nikt nie powinien umierać w wieku 33 lat, a Gary wciąż nie może uwierzyć, że jego syn nie jest już obok niego.

„Trudno o tym myśleć, bo wydaje się, że jest na wakacjach i zaraz wróci.”

Nowy rozdział w Tennessee
W 2021 roku Gary Sinise i jego rodzina dokonali wielkiej zmiany w swoim życiu: opuścili Kalifornię, gdzie mieszkali przez wiele lat, i rozpoczęli nowe życie w Nashville, Tennessee. Po latach spędzonych w Hollywood poczuli, że nadszedł czas na coś nowego, a Nashville, z przyjazną atmosferą i bogatą kulturą, wydawało się idealnym rozwiązaniem.

We wrześniu 2024 roku Gary powiedział, jak bardzo kocha swoje nowe mieszkanie. W wywiadzie, kiedy zapytano go, jak mu się żyje w Tennessee, nie wahał się: „Cieszę się, że tu jestem. Cieszę się, że tu jestem. Kocham ten stan.”

Przeprowadzka nie tylko pozwoliła Gary’emu cieszyć się nowym rytmem życia, ale także dała mu więcej przestrzeni, by skupić się na projektach, które go pasjonują, jak jego niesamowita praca z Fundacją Gary’ego Sinise, która wspiera weteranów i ich rodziny.

Dla Gary’ego ta wielka zmiana była okazją, by skupić się na tym, co naprawdę ważne: rodzinie, wspólnocie i hojności. Szczerze mówiąc, jest to bardzo inspirujące, gdy widzi się kogoś, kto wychodzi z blasku fleszy i skupia się na tym, co naprawdę istotne. Jaki klasowy gość!

Оцените статью
Добавить комментарий